Historia Przesieki

Pierwsze wzmianki dotyczące wsi Przesieka pochodzą z 1387 roku. Związane jest to z przybyciem drwali z rejonu Pogórza, którzy trudnili się prawdopodobnie wyrębem lasu, kurzactwem, czyli wyrobem węgla drzewnego, oraz wytopem szkła. Wcześniej tereny te zamieszkiwane były przez Walończyków - poszukiwaczy minerałów z zachodniej Europy. Pozostawili oni po sobie w Przesiece ryty naskalne w kształcie krzyża, dłoni i ludzkiej postaci na tzw. Kamieniu Walońskim, który jest obecnie atrakcją dla turystów. Pierwsze informacje o gospodarstwach w Przesiece z 1618 roku.

Domostwa te skupiały się na obydwu brzegach doliny Czerwienia, w miejscu ośrodka Olimpia, „Ten, kto chciał się tu osiedlić, musiał być przedsiębiorczy i pełen zapału, nie mieć żadnych wymagań i być gotowym do zrezygnowania ze wszystkiego, ponieważ czekała na niego bardzo ciężka praca. Mieszkańcy Przesieki w milczeniu ciężko pracowali i w pocie czoła zbierali marne owoce swojej pracy. Wyróżniali się również niezmierną wytrwałością, ponieważ nawet po najcięższych niepowodzeniach losowych ponownie stawali na nogi. „Osadź Niemca na kamieniu, a zrobi z niego raj“. Słowa te, wypowiedziane przez jednego z niemieckich polityków najwspanialszych czasów kolonialnych, odnoszą się również do pionierów, którzy przed laty wtargnęli na teren lasów karkonoskich. ” 
W czasie wojny Trzydziestoletniej (1618-1648) w tych okolicach stało tylko sześć domów, z czego trzy leżały w "Grosshain", czyli "Przesiece Dużej". Pozostałe budynki znajdowały się: pierwszy w okolicy dzisiejszego pensjonatu „Zielonej Gospody”, drugi to dom o nazwie „Wasserliebig” na wzniesieniu przy Zachełmiu, a trzeci to dawny hotel „Oblasser”. Później pojawiły się zabudowania wzdłuż Doliny Czerwienia. Ta część miejscowości ze względu na swoje położenie geograficzne została dołączona do Przesieki dopiero 1 kwietnia 1902 roku. W tym samym czasie nad Czerwieniem założono kuźnię i młyn, a nieco później kilkadziesiąt chałupniczych zagród.
Nazwa Przesieka pochodzi od "ogródków" przy wiejskich obejściach - ogródki poszczególnych gospodarzy określane były wyrazem "Hain", czyli właśnie "Przesieka".
W połowie XVII w. cała wieś należała do oficera cesarskiego J. Schwinghammera. „Niestety nie pozostało nic więcej, oprócz nazwy dworku Schwingshammerhof, co mogłoby nam przypominać o założycielu miejscowości. Jego bohaterska szpada została wykupiona dopiero z końcem poprzedniego stulecia przez handlarza starociami i mimo pilnych poszukiwań nie została odnaleziona. Jego nazwisko nie jest zapisane na żadnym nagrobku i nie można go odnaleźć również w żadnej kościelnej księdze. Erich Fuchs, malarz upamiętniający piękno krajobrazów karkonoskich, postawił byłemu właścicielowi Przesieki swojego rodzaju pomnik na stworzonym przez siebie godle gminy, które bez jakichkolwiek zastrzeżeń zostało przyjęte przez Komisję Heraldyki w Berlinie.”
Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte XIX w. są przełomowe dla Przesieki, gdyż wówczas powstały pierwsze wczasowiska. Niezamożna miejscowa ludność zaczęła zarabiać na przyjmowaniu spragnionych kontaktu z naturą gości. Powstawały hotele, gospody i pensjonaty. Na krajobrazowe i zdrowotne walory Przesieki zwrócił uwagę malarz Adolf Dressler (1833-1881), urodzony we Wrocławiu, ale mieszkający w Przesiece pejzażysta zakochany w Karkonoszach. „Poprzez ukazanie piękna rejonu na swoich obrazach karkonoski malarz Adolf Dressler przyciągał coraz większą ilość nieznajomych do Przesieki.” W Przesiece tworzył również Hans - Christoph Kaergel (1889 – 1946) - wrocławski prozaik i dramaturg. W owym czasie Przesieka znajdowała się na trasie traktu łączącego Śląsk z Czechami, na tzw. Celnej Drodze. 
Na 1909 rok datuje się powstanie krętej głównej drogi Kunststrasse (dzisiejszej ulicy Karkonowskiej) wiodącej z Podgórzyna, aż do Górnej części Przesieki. W następnym roku miejscowość otrzymała podłączenie wody bieżącej, a dwa lata później, w 1911 roku doprowadzono elektryczność. Już w 1913 roku powstała linia tramwajowa prowadząca z Jeleniej Góry, przez Cieplice, do Podgórzyna Górnego (czyli prawie do Przesieki) funkcjonująca do 1964 roku. Linia ta była często wykorzystywana przez turystów udających się w Karkonosze. Obecnie jedyną pozostałością po niej jest zabytkowy tramwaj zaparkowany na końcowej stacji w Podgórzynie Górnym. „Autobusy jeleniogórskiej linii już przed II Wojną Światową przewoziły turystów tak, ażeby mogli wygodnie dotrzeć do swoich kwater. Te właśnie starania o podniesieniu poziomu Przesieki nie zostały bez rezultatów. Przesieka stała się tym, do czego stworzyła ją natura: jednym z ulubionych miejsc letniskowych pierwszej klasy w środku niemieckich Karkonoszy.”
Podczas II Wojny Światowej więźniowie z obozu Gross Rosen zatrudnieni byli przy budowie odcinka Drogi Sudeckiej, liczącej 12 kilometrów. W czasie robót byli oni zakwaterowani w obozie pracy zlokalizowanym pomiędzy Borowicami, a Przesieką. Budowniczowie, którzy byli początkowo więźniami cywilnymi, a później jeńcami wojennymi, w większości zginęli pracując w ekstremalnych warunkach lub podczas likwidacji obozu w 1945 roku. Pozostałością po tym wydarzeniu jest mały cmentarzyk ofiar nazizmu oraz pozostałości obozu w lasku nad Przesieką.
Po wojnie miejscowość na krótko otrzymała nazwę Matejkowice, gdyż odnaleziono tutaj, w gospodzie "Waldschloesschen" (w obecnym pensjonacie „Marzenie”), zrabowane przez hitlerowców płótna J. Matejki, a także wiele innych cennych antyków. Dzieła wybitnego polskiego malarza zostały zrabowane z warszawskiej Zachęty w ostatnich miesiącach wojny. W 1945 roku w Matejkowicach zawiązało się Dolnośląskie Towarzystwo Turystyczno - Krajoznawcze. Była to pierwsza organizacja stawiająca sobie za cel organizowanie, rozwijanie i propagowanie turystyki na terenie Dolnego Śląska. Po pięciu latach DTTK zostało przejęte przez Polskie Towarzystwo Turystyczno Krajoznawcze.
Po wojnie zaczęto organizować wypoczynek w tym rejonie, a w miejscowościach górskich – Karpaczu, Szklarskiej Porębie, Przesiece powstawały domy wczasowe i pensjonaty. Miejscowość stała się letnią siedzibą Związku Literatów Polskich. Inteligencja chętnie odwiedzała to miejsce, a wiele znanych osób zdecydowało się nawet tutaj osiedlić.
 Z Przesieką związani byli między innymi: pisarz angielski George Bidwell, muzyk Adam Grzymała - Siedlecki, literat Klemens Oleksik, pisarz Jan Nepomucen - Miller. W Przesiece chętnie wypoczywają ludzie kultury i sztuki. 
Miejscowość tworzą małe, rozrzucone luźno po stokach, malowniczo położone „gniazda” zawierające w sobie po kilka gospodarstw lub domów wypoczynkowych. Dawniej istniało tam wiele pasterskich chat, które wraz ze wzrostem ruchu turystycznego – a co za tym idzie liczby odwiedzających oraz zysków – zaczęły zmieniać się w schroniska i domy wypoczynkowe. Taki przestrzenny układ sprzyja wypoczynkowi turystów, gdyż podtrzymuje wiejski charakter turystycznej miejscowości. Intymność Przesieki podkreślają również niewielkie góry porośnięte lasami mieszanymi, które odgradzają ją od okolicznych wiosek. Najgęściej zabudowaną częścią wsi jest najniżej położony obszar osady, gdzie znajdujemy coś na kształt centrum; znajdują się tu sklepy, poczta, lokale gastronomiczne, główny przystanek autobusowy oraz kilka dużych ośrodków wczasowych.